środa, 30 maja 2012

relacja o wszystkim

czekam na moje koleżanki z liceum cieszę się, że mnie odwiedzą :) w sumie są to dwie z trzech z którymi utrzymuje kontakt eh minęły czasy licealne, również te studenckie ale na studiach jak wiadomo ludzie są zewsząd i ten kontakt czasami jest, ale tylko telefoniczny, a szkoda... poplotkujemy sobie :))
mąż śpi (ma nocki) syn śpi (drzemka) a ja mam chwilę spokoju hihi uczę małego spania raz w dzień, i dobrze nam idzie, bo jak śpi raz to 2 do 2,5 godzin :)) i sobie później hasamy po dworze. dobrze też (muszę się pochwalić) idzie nam nauka gryzienia :)) z czego się przeogromnie cieszę, ale znowu martwi mnie to iż Matt nie mówi 'mama' 'tata' 'baba' tych podstaw które powinien....owszem czasami ale bardzo rzadko powtórzy, wie, że ja to mama bo jak się go ktoś pyta gdzie mamusia to słodko już od tygodnia pokazuje na mnie paluszkiem i się śmieje, tak samo jest z babcia itp. także cierpliwie czekamy, bo nie chciałabym aby syn miał jak to się mawia 'ciężką mowę'. w ogóle on wszystko rozumie. ostatnio się zdziwiłam jak babcia mówi do niego idź po konewkę podlejemy kwiatuszki, poszedł i przyniósł :))
wczoraj byliśmy dość długo na placu zabaw, wkońcu pogadałam z innymi mamami a Matt bawił się z (1,5 oraz 2 letnim) chłopcami. śmiałyśmy się, że dzieci w domu to małe diabełki, a na placu aniołki, jak to pięknie wymieniali się zabawkami w piasku, to temu łopatkę, temu grabki, ktoś robił babkę ktoś burzył, ze 150 razy zjechaliśmy ze ślizgawki, to razem to Mati sam, myślałam, że kręgosłup mi pęknie, no i syn na dzień dziecka dostanie swoją osobistą zjeżdżalnię ogrodową :))) u nas organizują również festyn także na pewno będziemy jak pogoda dopisze bo coś już straszą, że ma być zimno. 
pa

środa, 23 maja 2012

odpowiedni dobór zabawki

ostatnio przeczytałam gdzieś wywiad z Karoliną Malinowską (modelka, żona Janiaka mama 2 synów) o tym, że maluje swojemu synowi paznokcie bo chce mieć takie jak mama. zdziwiło mnie to. wydaje mi się, że w takiej sytuacji należałoby wytłumaczyć że chłopcy raczej paznokci nie malują, bynajmniej ja bym nie pomalowała. ale zgadzam się z Nią w jednym, mianowicie: tym, że jak dziewczynka bawi się autkiem to jest ok, a jak chłopiec bierze lalkę to już jest wielkie hallo! ja i siostra miałyśmy dużo lalek począwszy od barbie a skończywszy na lalkach bobaskach to łysych to z włosami, zawsze były pięknie ubrane bo nasza babcia na drutach wyczynia cuda, nawet majteczki czy skarpetki dla lal, sukienki, dresiki, czapeczki to standard. i postanowiłam synowi odszukać z szafy jedną z lal i mu dałam. wiecie jak się bawił :)))) nosi, pokazuje gdzie ma oczko i nosek, wozi w swoim samochodzie - fajnie mu to idzie. wiadomo w domu niosą prym samochody małe i duże, ciuchcie. w sklepach też jest widoczny podział na te chłopięce i dla dziewczynek eh. tak samo jak Mateo dostał odkurzacz, dostał bo był zafascynowany tym prawdziwym, naszym, nie boi się, trzyma kabel itp. i ma ten zabawkowy też się uwielbia nim bawić, a jak udaje, że odkurza boski jest. nie uważam, że to tylko zabawka dla dziewczynki, sprzęt "sprzątaczki" typu mop, miotła, chłopca też należy uczyć sprzątania, i ja będę uczyć i mam nadzieje, że ktoś mi kiedyś za to podziękuje.no i zbliża się dzień dziecka :) już zastanawiam się co kupić i czy w ogóle kupić, bo syn jeszcze nie rozumie idei dawania prezentów, bo szczerze co chwile coś ma nowego, eh. ale myśmy nad zjeżdżalnią do ogrodu taką małą i nad kosiarką - bo fascynacja kosiarką też jest, no to razem z tatem czy dziadkiem będzie młody "kosił" trawkę :))

pogoda u nas letnia. wczoraj postraszyło grzmotami ale ani kropla z nieba nie spadła. większość dnia spędzamy na świeżym powietrzu, dlatego mnie tu i u Was tak mało.

środa, 16 maja 2012

felerna środa

14 maja Mateuszek skończył 13 miesięcy! :) we wtorek byliśmy na obowiązkowym szczepieniu, no i obowiązkowo też był ryk na sam widok doktorki, ale najważniejsze dziecko zaszczepione, no a dziś felerna środa, do teraz nie mogę sobie wybaczyć, że go nie upilnowałam, mianowicie: przyjechała mama z pracy, syn się cieszy, stoimy sobie na środku pokoju, środku! mama się nachyla i dla Matiego hasło "gonie cie", "mam cie" klaśnięcie w dłonie to znak na ucieczkę i wspaniałą zabawę, więc tak też zrobił i tak uciekł, że uderzył się w ścianę sam jej kant! siniak rósł w oczach, ja w płacz, mama panika - czyli to co najgorsze, a jedynie siostra z zimną krwią, opanowana przytrzymała mu ręce a mama przyłożyła coś zimnego....guz wielki na pół czoła, czerwony z domieszką żółtego :( z limfą na około (mama się zna pracuje w szpitalu) mieliśmy jechać na pogotowie bo ten guz jak krwiak wyglądał no i rósł szybko! Mati mocno nie płakał chwilkę tylko, podejrzewam, że bardziej zdenerwował się tym, że ma coś zimnego na czole...poczekaliśmy godzinę, ale chwilkę po zdarzeniu syn bawił się normalnie, zachowywał też, śmiał itp. jadł więc zostaliśmy w domu! wygląda przeokropnie, do wieczora trochę mu zeszło ale kolory to ma :( tak mi źle, że go nie złapałam....nie upilnowałam....jest przecież tyle sytuacji w ciągu dnia kiedy to Młody chodzi, biega, tu upadnie tam się puknie, ale zawsze się otrzepie nawet nie płacze i idzie, dziś to aż mi głupio...mąż jeszcze nic nie wie. wrócił do pracy, ma 2 zmiany eh jutro zobaczy.....

sobota, 12 maja 2012

sezon basenowy rozpoczęty!

wczoraj było tak:

Mateusz i Olek (kuzyn syna, ten po operacji serduszka) rozpoczęli sezon basenowy. wiosna a bardziej lato rozpoczęte.
kupiłam basenik i od razu musieliśmy go wypróbować :)) oto on:
jak widać ma daszek co by za mocno na dzieciaki nie grzało. miękkie dno aby wygodnie mała dupka siedziała. nalaliśmy ciepłej wody i przy wczorajszym upale dzieciaki miały 20minutową frajdę :)) kupiłam go na allegro za 39,90 :)) polecam jeśli ktoś ma kawałek ogródka.

no a dziś szaro, buro i ponuro :(( pada, wieje i zimno. a w nocy była burza buu :((

czwartek, 10 maja 2012

...z piaskownicy

wychodzimy z Mattem dużo poza okręg domu. wychodzimy na plac zabaw, atrakcji dużo, piaskownica większa, dzieci i obcy ludzie. Mateuszek nie boi się. wstydzi - tak. chowa za moje nogi, ale to trwa chwilkę jak już się rozbawi jest bardzo fajnie. fajnie jest też patrzeć jak "po swojemu rozmawia". w "naszej" piaskownicy są dzieci starsze od syna, ale tylko o rok czy dwa, a i tak potrafią dzielić się zabawkami czy biegać za sobą, piszczeć. ale nie o tym chciałam, mianowicie o imionach. bo wśród dzieci (ale już tych starszych - szkolniaków) są Jessika a może Dżesika, Ines, Iga, Angelika a może Andżelika, oraz Jordan a może Dżordan. ja nie wiem o czym rodzice myślą nadając imiona swoim dzieciom. czy myślą, że ich dzieci będą jak pewna Pani Simpson albo Jolie? Jessiki-Dżesiki siostra ma na imię Ola czyli można normalne imię nadać dziecku. wiem, że wybór imienia dla własnego dziecka nie jest łatwy, ale bez przesadyzmu, trzeba pamiętać o rozsądku i o tym, że dziecko może zaznać krzywdy mając takie imię, bo dzieci są bezlitosne. znajomi też nazwali syna Gracjan a drugiego Bartek. przecież jest cała gama pięknych imion. inne z piaskownicy to Kuba, Wiktor, Szymon, (no i tak samo z imieniem Nikola czy Nicol czy Nicole tak mi się jeszcze przypomniało) Kaja, Paulinka.

ps. jesli jest ktoś kto czyta oprócz stałych czytelniczek i się ukrywa to niech się ujawni :) chętnie poczytam inne blogi :)

poniedziałek, 7 maja 2012

o mieszkaniu

tak ciągle o nas i o nas, teraz o naszym mieszkaniu, bo pisałam, że kupiliśmy i cisza. tak więc robimy, ostro robimy. ale od początku: mieszkanie w stanie deweloperskim czyli gołe ściany, zero jakichkolwiek instalacji, no nic. mamy trochę oszczędności nawet jeszcze z wesela i tak jak pisałam wyżej robimy. co już mamy: instalacje elektryczną, kanalizację, oraz ogrzewanie - typu rurki miedziane, grzejniki, i zdecydowaliśmy się na ogrzewanie podłogowe w kuchni, wc, łazience i kawałku przedpokoju, ogrzewanie będzie gazowe eh drogie wiem ,ale innego nie dało rady bo nie można kominka w małym bloku. teraz u rodziców gazowym grzeje się 160m2 zimą wychodzi sporo. teraz zamówiliśmy firmę do lania posadzki oraz tynków na ściany i kasa się skończy eh teraz będziemy systematycznie coś kupować i dalej robić. wiadomo, że chodzi o pieniądze, bo łazienka, wc oraz kuchnia pochłoną dużo, na ratę roczną trzeba odkładać a wypłata tylko jedna. ale nie mamy co narzekać, mamy wspaniałych rodziców którzy pomagają i chcą pomagać. narazie my samodzielnie nic nie robimy w naszym mieszkaniu, największa frajda będziemy malować, urządzać i myśleć (chociaż ja to mam już w głowie jak bym chciała aby nasze mieszkanie wyglądało) ciesze się tym mieszkaniem, będziemy się starać ze wszelkich sił aby wprowadzić się za rok do naszego, wspólnego m3 :))

jednak coś dorzucę o synku:
wczoraj mąż mówi do niego: o Mateuszek ma kupę! to idą razem do sypialni. ja siedzę na fotelu w pokoju obok, a tu nagle Matt wychyla główkę zza drzwi i słodko "ma ma" trochę tak jakby zdziwiony, roześmiał wszystkich no i poszłam przebierać słodziaka. swoją drogą to nie wiem dlaczego syn akurat wolał mnie....

środa, 2 maja 2012

maj

pogoda nas rozpieszcza dlatego nie ma mnie tu w świecie blogowym i internetowym. spędzamy dnie na dworze a jak przypieka uciekamy do domu na obiadek i drzemkę i tak nie mam czasu na pisanie. straszą w pogodzie burzami a tu nic, wczoraj się coś zbierało i nic. na majówkę nigdzie się nie wybieramy z winy męża oczywiście bo to kolano ciągle boli i za dużo chodzić nie może. no ale jutro w naszej miejscowości festyn 3majowy, heh i będzie zespół Volver. w ogóle nasza gmina zawsze organizuje festyny z wieloma atrakcjami i tylko zastanawiam się jak będzie zachowywał się synalek. no i czy pogoda dopisze bo też straszą niepogodą eh. apropo pogody to rodzice wrócili wczoraj z Międzyzdrojów i mówili, że zima zima zima, niby w tv 25 czy 23 stopnie słońce, a oni marzneli, mówili, że wiatr zimy, kurtki, polary, swetry - to był ich ubiór, a u nas planeta i tak rodzice ostatni raz na majówkę pojechali nad morze, za to my mieliśmy piękną planetkę i to ja jestem opalona a mama nie :) na weekend mamy imprezkę, 70 urodziny mojej babci :))) wraz z imieninami. także dzieje się u nas. czytam Was kochane ale nie komentuje narazie bo nie mam czasu. chaotycznie wiem. to pozdrawiam Was i życzę udanego tygodnia :))