niedziela, 29 czerwca 2014

niespodzianka w lodówce ;)

Mati to bardzo pomocy chłopczyk, np. pranie mi wyciąga z pralki ja wieszam, podaje klamerki, lubi zamiatać i nawet umie ;) uczę go że należy zabawki po sobie sprzątać, no i pewnego dnia gdy już ściągałam jego suchą bieliznę i skarpetki mówię 'Mati zanieś do swojej szafeczki' 'okej mamo' tak usłyszałam, a dziś otwieram lodówkę a tam jedna para skarpet leżakuje :)) ot taka niespodzianka!
a papierki zamiast do kosza to wynosi do siebie za drzwi łobuziak :))

do przedszkola będzie chodził do 11 lipca a później wakacje Panie mają - takie to pożyją swoja drogą. we wtorek mam zebranie to się dowiem co nieco nt swojego syna, jak mu szło itp., teczkę z pracami dostałam - jest boska! zachowam i niech jego dzieci oglądają :))


poniedziałek, 23 czerwca 2014

o pewnym filmie co porusza

oglądałam wczoraj film pt. Chce się żyć, przez przypadek, premiera w telewizji.
poruszył mnie tak, że nie mogłam spać...
po krótce: historia chłopaka z mózgowym porażeniem czterokończynowym, historia o tym, że on rozumie świat tylko świat i ludzie jego nie rozumieją, mają go za obłędnie chorego, matka oddaje do domu opieki dla upośledzonych, bo sama schorowana...

i się człowiek powinien walnąć w łeb bo historia ta oparta jest na faktach autentycznych, a ja narzekam na swoje zdrowe dziecko, które biega, gada, chodzi do p-kola ma normalne dzieciństwo, tylko, że jest łobuzem i czasami ciężko go okiełznać, ale jest żywy i uwielbia skakać choć nie wie, że jak będzie skakał z fotela na sofę to może upaść uderzyć się/rozciąć głowę/złamać nogę, rękę, nie ma pojęcia, czasem się nie słucha, czasem trzeba niestety na niego ryknąć, bo metody tłumaczenia psu na budę, taki ma charakter uparty jest i basta, ale jest ZDROWY.

i szczerze Wam się przyznam, że sama nie wiem co bym zrobiła mając dziecko takie jak w filmie. ciężko na to było patrzeć, powykręcane, nie mówiące, wydawało by się, że bez kontaktu ze światem, nie wiem czy miałabym siłę psychicznie, czy by mnie to nie załamało, czy bym nie miała depresji z tego powody, czy sama nie szukałabym jakiegoś domu opieki, nie wiem czy dałabym radę....coś strasznego.

film sam w sobie przepiękny, tak jak historia Mateusza....

czwartek, 19 czerwca 2014

4 LATA TEMU

był Nasz ślub ;)) Dziś mija 4 lata - rocznica Kwiatowa.
różowo nie jest...trochę się pozmieniało, yyyy mąż się zmienił, ale twierdzi, że przesadzam....no cóż, jak w rocznicę nawet zdechłego kwiatka nie dostałam, a pojechał sobie na mecz, który zaważy na tym czy JEGO drużyna awansuje czy nie...także cóż ja się nie zmieniłam....

wtorek, 17 czerwca 2014

chabry :))

Mamusiu dla Ciebie :))) uwielbiam chabry!!

Nasz Ajes :))

Wsiadam na traktor i jazdaaaa :))) nie umie pedałować jeszcze stąd ten sznurek :)))

uwielbiam tą łąkę, pełno maków chabrów teraz posadzona kukurydza :) rzucamy kamienie dla Aresa!




poniedziałek, 16 czerwca 2014

o zębach

wychodzi Mateuszek z łazienki - w której chwilę wcześniej szorował swoje zęby wyganiając nas co chwila 'ja sam' i koniec- szczerzy te swoje perełki i przemawia

Mat: tatusiu, tatusiu kedy wypadną mi źęby
D: no tak za 3 może 4 lata... hihi
Mat: tak dugo

lepiej żeby ząbków się nie pozbywał :) ale skąd go naszło do dziś się zastanawiam :)

środa, 11 czerwca 2014

co u nas ?:)

no co u nas?
tak zamilkłam jakoś mało mnie w necie, no ale jestem jestem i mam się dobrze.
w sobotę skończyłam 27lat....będąc nastolatką czekałam na 18stkę, a teraz to lecą latka jak szalone, na wieczór wraz z sąsiadami zrobiliśmy sobie grila, popiliśmy piwka i po drineczku ;)) było miło, mam super sąsiadów:))
w niedzielę był taaaaki upał, że w końcu u rodziców na ogrodzie wystawiliśmy wieeeelki basen i napełniliśmy go wodą - lodowatą, ale dziś woda była wyśmienita, wystarczyło 3 dni po 35st basen w ciągłym słońcu i woda jest mega :) Mati kocha basen i wodę i nie chciał dziś wyjść, pluskał się, bawił każdy po troszkę z nim siedział w basenie a to dziadek, to babcia to ja, w pewnym momencie wszyscy byliśmy w basenie :)))
ale to jest właśnie to - życie w domku z ogrodem i możliwościami, a nie w bloku, dobrze, że chociaż dziadków mamy z możliwościami :P
Matiś chodzi do p-kola, później siedzimy w domu przez te upały, po 17 wychodzimy :)
w sobotę najbliższą mam festyn z okazji dnia dziecka z pracy męża, w ndz mecz męża odpust w naszej parafii tylko oby pogoda się nie popsuła, bo będzie się działo :)

wtorek, 3 czerwca 2014

wycieczka

się stresuję.
dziecko moje pojechało dziś na wycieczkę z przedszkola. sam. autobusem. tzn. nie sam bo z Panią i grupą a nawet dwoma dzieci.
ale wiecie mnie tam nie ma.
pojechali z okazji Dnia Dziecka na wielką salę zabaw :) 30km od p-kola. trzeba było plecak spakować. jaki Matiś był podekscytowany, aż biegł do p-kola 'mamooo śybko bo się późnimyyy, bieg, bieg' no i trzeba było podgonić :))
no i wiecie ciekawa jestem 'jak tam?' o 12 powrót.
Mati dostał taki tor hot wheel jak była reklama w tv to mówił, że chce itp.
także chrzestna matka mu zakupiła, ten go dostał i krzyczy do mnie 'mamusiu mam mój wymaźony toj, pacz, wymaźony' :D

także miło jest spełniać dziecięce 'maźenia' dziecka :))

niedziela, 1 czerwca 2014

czerwiec

my już po naszej majówce. było że tak powiem w kratkę. poniedziałek wtorek i piątek ekstra, a środa i czwartek deszcz i deszcz...ogólnie było fajnie i ze znajomymi i z dziećmi :)))
czwartek
środa, dobrze, że 15km dalej była mega sala zabaw na której dzieci bawiły się 5 godzin :)) ale w środę deszcz padał ciągle...

poniedziałek już pod wieczór :)) łowienie ryb.

poniedziałek południe :))

takie widoki z zamku Joannitów :) piątek!

wtorek:)

a dziś Dzień Dziecka ;))) byliśmy na festynie, młody dostał sporo prezentów, to od babć od cioć chrzestny przyjechał ze swoim 5cio tygodniowym maleństwem - mega fajny dzień ;) moja mama też pamiętała a swoich dzieciach i zięciu. a moja teściowa nawet do swojego syna nie zadzwoniła, nie mówiąc o mnie bo synowa to nie córka...

a jutro do przedszkola i znowu nowy tydzień. i już czerwiec. mój ulubiony miesiąc.