środa, 24 grudnia 2014

Wesołych Świąt!

WESOŁYCH ŚWIĄT!!

ciepłych, rodzinnych i spokojnych Świąt!
dużo uśmiechu na co dzień i samych sukcesów!
Zdrowia i pomyślności i wszystkiego co najlepsze na nadchodzący Nowy Rok.

sobota, 20 grudnia 2014

taka sytuacja

zrobiłam na Mateuszkową wigilię przedszkolną pierniczki raz jeszcze i pytam

-Mati jak tam pierniczki smakowały dzieciom?
- tak wszyscy mówili, że pyszne.
- to się cieszę.
- no ale wiesz ta pani co ma duże cycki ta pani kamilka nie chciała zjeść.

wybuchłam śmiechem.

a doszłam do wniosku, że zdrowy mężczyzna mi rośnie.

:)))

piątek, 12 grudnia 2014

pasja ;))

mój syn ma pasję.
jest nią fotografowanie. bierze aparat w ręce i robi zdjęcia wszystkiemu i wszystkim :) popatrzcie, jakie perełki dziś znalazłam w aparacie:)






namiastka  Mateuszkowego pokoju:)))
może jaki paparazzi mi rośnie, hmmm:))

środa, 10 grudnia 2014

p jak pierniczki :))

poszłam na L4, ciężko było, ale 3 dni wzięłam - uwaga - syn mój ma ropne zapalenie spojówek... w p-kolu od 2tygodni panuje, myślałam, że go nie złapie, a jednak - jak zwykle choroba 'wychodzi' w nocy.... nie chciałam go z siostrą czy teściem zostawić, więc odpoczywamy i leczymy Młodego w domku, bo to gardło jeszcze zawalone....
no nieważne. ważne, że dziś zrobiliśmy pierniczki :D




także pachnie u nas już świętami :)) pierników cały dzban i 3 talerze ;P
no i fajna zabawa dla dziecka :))

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Mikołaj w p-kolu

dzisiaj w p-kolu była zabawa Mikołajkowa i oczywiście Mikołaj.
w rolę Mikołaja wcielił się mój mąż ;D tak samo jak w tamtym roku, z tą różnicą, że Mati w tamtym roku miał 2 lata i 8 miesięcy, smoczka w buzi i dopiero zaczął chodzić do p-kola, także jeszcze miał strach w sobie,mikołaja-taty nie zdemaskował, a dziś ma 3 lata i 8 miesięcy, uśmiech na twarzy, odwagę i mikołaja-tatę zdemaskował!! hahaha
mąż-mikołaj się odezwał do dzieci, a Mati 'to przecież mój tata' po prostu poznał go po głosie. Pani wytłumaczyła mu, że to nie tata, że tata w pracy, tata nie może być Mikołajem itp. Mateuszek się przekonał :)
ale za rok już to nie mój mąż wcieli się w tą super role:)))




:))))

ps. niby uśmiech,a mati ma zapalenie krtani.
kurtyna.

niedziela, 7 grudnia 2014

(po)Mikołajkowo

z okazji Mikołajek w sobotę wybraliśmy się do galerii handlowej, licząc na super atrakcje dla dzieci. po 15 już na galerii nie było miejsca parkingowego, dlatego zaparkowaliśmy gdzieś niedaleko. przeszliśmy się, piękne prezenty wielkie świecące już przed galerią. sama galeria wewnątrz też uroczo ubrana, magicznie. ale natłok ludzi, hałas doprowadziły do tego, że głowa mi chciała wybuchnąć....taka atrakcja:




syn chciał na kolejkę - ciuchcię, która jeździ wokół galerii (w środku) ale dopchać się nie mogliśmy tyle dzieci było. zamiast ciuchci dostał zabawę w sali zabaw:)



w sali zabaw cena jak zwykle. ale atrakcja Mikołaj był siedział w fotelu. Mati podejść nie chciał, tak z daleka się uśmiechał. inna, to taka, że oprócz urodzin jakiegoś dziecka, Pani zajmowała się dziećmi 'nieurodzinowymi' i dla nich też była zabawa, tańczenie, pytania i Syn wylosował sobie pytanie 'kto ciągnie sanie mikołaja'
Mati: yyyyyaaaaayyyy jenifeł
lol
dzieci biły brawo. synek szczęśliwy,
Fajnie patrzeć jak dziecko szaleje z innymi dziećmi, wykonuje polecenia Pani i świetnie się bawi.
oto ciuchcia (zdj. z tamtego roku, ale ciuchcia ta sama) w tym roku pewna Pani przy wkładaniu swojej córki do wagonika miała odkręcone picie oblała mój rękaw i torebę, wqrwiona byłam na maxa, kobieta dostała zrypkę. a mi z nerwów już zdjęć nie chciało się robić, a że była 19 marzyłam o tym aby w końcu wrócić do domu...wcześniej nie wracaliśmy, bo wiedzieliśmy, że Mateusz zaśnie w aucie i nie myliłam się, zasnął.

no to tyle.
Mikołajki i po Mikołajkach. teraz czekamy do Świąt - aby tylko aura na dworze się zmieniła i byłoby bosko.


piątek, 5 grudnia 2014

:))))

taka sytuacja.
grzeję obiad i słyszę

Mati: mamusiu jak mi ujodzisz dzidziusia chopcyka to będzie bajtuś, a dziecyna to tjuskaweczka.

ten teges w ciąży nie jestem, ale mój syn chyba myśli o rodzeństwie :)))

Mati: dzyń, dzyń, dzyń mikonanu śęty, dzyń dzyń dzyń cynieś nam pjezenty

i tak z 10 razy pośpiewał w końcu pytam co to za piosenka, a mi odpowiedział, że dla Mikołaja:))

teraz dziecko słodko śpi, a ja przygotowałam w jego pokoju prezenty od tego Św. Mikołaja,

nie bawiłam się w pakowanie, mam nadzieje, że rano jak wejdzie do pokoju to w nim trochę zostanie - sam :)) no i mleko i ciasteczko dla Mikołaja też jest :)))