niedziela, 7 grudnia 2014

(po)Mikołajkowo

z okazji Mikołajek w sobotę wybraliśmy się do galerii handlowej, licząc na super atrakcje dla dzieci. po 15 już na galerii nie było miejsca parkingowego, dlatego zaparkowaliśmy gdzieś niedaleko. przeszliśmy się, piękne prezenty wielkie świecące już przed galerią. sama galeria wewnątrz też uroczo ubrana, magicznie. ale natłok ludzi, hałas doprowadziły do tego, że głowa mi chciała wybuchnąć....taka atrakcja:




syn chciał na kolejkę - ciuchcię, która jeździ wokół galerii (w środku) ale dopchać się nie mogliśmy tyle dzieci było. zamiast ciuchci dostał zabawę w sali zabaw:)



w sali zabaw cena jak zwykle. ale atrakcja Mikołaj był siedział w fotelu. Mati podejść nie chciał, tak z daleka się uśmiechał. inna, to taka, że oprócz urodzin jakiegoś dziecka, Pani zajmowała się dziećmi 'nieurodzinowymi' i dla nich też była zabawa, tańczenie, pytania i Syn wylosował sobie pytanie 'kto ciągnie sanie mikołaja'
Mati: yyyyyaaaaayyyy jenifeł
lol
dzieci biły brawo. synek szczęśliwy,
Fajnie patrzeć jak dziecko szaleje z innymi dziećmi, wykonuje polecenia Pani i świetnie się bawi.
oto ciuchcia (zdj. z tamtego roku, ale ciuchcia ta sama) w tym roku pewna Pani przy wkładaniu swojej córki do wagonika miała odkręcone picie oblała mój rękaw i torebę, wqrwiona byłam na maxa, kobieta dostała zrypkę. a mi z nerwów już zdjęć nie chciało się robić, a że była 19 marzyłam o tym aby w końcu wrócić do domu...wcześniej nie wracaliśmy, bo wiedzieliśmy, że Mateusz zaśnie w aucie i nie myliłam się, zasnął.

no to tyle.
Mikołajki i po Mikołajkach. teraz czekamy do Świąt - aby tylko aura na dworze się zmieniła i byłoby bosko.


2 komentarze:

  1. patrzyłam na długo terminówkę raczej nie ma co liczyć na śnieg niestety:(
    Ale fajne te latające mikołaje!

    OdpowiedzUsuń
  2. super tak widziec usmiech na buzi dziecka ;))

    OdpowiedzUsuń