poniedziałek, 9 stycznia 2012

a ja rosnę!

mój Mateuszek rośnie jak na drożdżach. w mgnieniu oka przechodzimy z rozmiaru na rozmiar. 74 niby dobre, ale w rączkach za krótkie - to gdzie to tak, w nocy rączki zimne. także mamy już rozmiar 80, a Mateuszek ma 9 miesięcy za parę dni. znowu muszę zrobić czystkę w jego garderobie, zapisać czego brakuje, co dokupić i sru na zakupy - czyli to co kobieta lubi najbardziej :) dobrze, że są wyprzedaże no i allegro.
weekend nam minął bardzo szybko, między innymi byliśmy na chrzcinach Olka - chrzest z wody miał w szpitalu, także teraz dopełnienie w Kościele. Mateuszek już zdrowy. teraz czekamy na śnieg - bo przecież sanki kupione a zimy nie ma.

poniedziałek, 2 stycznia 2012

rozpoczęcie roku

dla Nas rok zbyt dobrze się nie zaczął. Mateuszek chory, przeokropnie kaszle, pojechaliśmy do lekarza jakaś wirusówka, ale tak mi go szkoda. okazało się również, że mleko które je Mateuszek nie jest już refundowane !! mimo recepty to 100 % płatne, jakaś paranoja, bo jedno wyklucza drugie, i teraz za mleko płacimy 23,50 za jedną puszkę, i Tusk liczy, że młodzi będą się decydować na więcej niż 1 dziecko? obawiam się, że nie, bo oprócz mleka to i ciuszki z 8 na 23 % poleciały plus jeszcze pampersy i aż nie będę podliczać ile to wyjdzie....
aż boli mnie głowa.