środa, 21 sierpnia 2013

sala zabaw

jako że Mateusz ma iść od listopada do przedszkola to będziemy zaglądać do Kubusiowego Zakątka. a co to jest? zwyczajna sala zabaw dla dzieci. ale jest świetna. Pani która tam pracuje ma świetne podejście do dzieci, jak ja to mówię "rzuca" się z nimi na podłogę i bawi, wymyśla różne zabawy, pokazuje, chodzi krok w krok i pilnuje, pyta o siusiu, puszcza muzyczkę i tańczą, zachęca przede wszystkim. 
pojechaliśmy tam rano byliśmy pierwsi :) za chwilę przyszło dwoje dzieci. Mati na początku był wycofany, bawił się z boku. ale za chwilę Pani coś wymyśliła i zachęciła całą trójkę do zabawy. rodzice 'podrzucają' dzieci do tego zakątka po czym mówią, że wrócą za godzinkę czy dwie i idą. ja narazie Mateusza tak nie zostawię. bo mimo, że się bawił z dziećmi to co chwilę podbiegał sprawdzić czy jestem i siedzę. dlatego małymi kroczkami będziemy Mateuszka uczyć. 
Mati to bardzo żywe dziecko, skacze, biega jest szybki, gibki i sprytny dlatego nie trudny dla niego jest taki plac w sali zabaw, ślizgawki, kuleczki czy wspinaczka.

zostawiam Was z króciutką relacją foto:)




poniedziałek, 19 sierpnia 2013

syn niejadek

by niejadek zjadł obiadek? co robić? pooooomooooocyyyyyyyyyyyyyyyyy!
mój Mateusz to prawdziwy niejadek.
ma ponad 2 lata a je naprawdę mało:( i niewiele rzeczy.
je zupy ok, tam przemycam mu warzywa, bo jak widzi brokuła czy kalafiora jako różyczkę to mówi 'bleee' ziemniakami też gardzi.

ryż.kasza.makaron.sos.mielone.pomidorowa.jajka.parówki.serki.sucha bułka.chrupki.naleśniki.omlet.

dużo pije i to może też błąd bo zapycha sobie żołądek piciem. ma ewidentnie na coś ochotę bo klepie się po brzuszku i mówi 'am' 'mamuś am' to ja omlety, naleśniki. zje owszem, ale trzy kęsy:(

no i jeszcze kwestia niesamodzielnego jedzenia. trzeba go karmić. no za nic w świecie go nie mogę przekonać do samodzielnego jedzenia :(

Matt waży 14kg.

kupiłam apetizer. nie działa. no może trzeba czasu.