poniedziałek, 22 września 2014

brak czasu!

nie mam czasu, bo:
- pracuję do 14
- kilka minut po 14 jestem po Syna w p-kolu
- lecimy do domu, zjadam coś co naszykowałam dzień wcześniej bądź co mąż przyszykował, bo w pracy nie mam czasu na jedzenie :/
- później szkoda mi czasu na komputer wystarczy, że w pracy gapie się w monitor i papiery już trochę...wolę zabawy z dzieckiem:)
- są 2 dni w tyg kiedy to jeszcze chodzę do tej pracy na 1/3 etatu - kobieta pracująca jestem :D
- przed 20 moje dziecko już śpi, a ja padam na pysk:
akurat teraz siedzę wykąpana i pachnąc, ale jakbym się położyła to zasypiam w 30sekund ehhh

dzień za dniem mija. uczniowie ze szkoły pojechali dzisiaj na Zieloną Szkołę tak że w szkole jest ciszej no i spokojniej, bo pierwsze dwa tygodnie ciągle do sekretariatu ktoś wpadał i coś chciał na już - praca fajna, lubię kontakt z ludźmi.

lecę do Was:))

sobota, 13 września 2014

zmiany, zmiany u nas zmiany :))))

nie było mnie, oj nie było :)))
a wszystko za sprawą tego, że dostałam pracę :)) tym razem 3/4 etatu i sekretariat w szkole podstawowej jest mój ;P
telefon ze szkoły dostałam dzień przed wyjazdem do Grecji 'proszę się jutro wstawić do kadr przed 8', ależ 'yyyyy ja wyjeżdżam z rodziną....na wakacje....'; 'dobrze, proszę się stawić po przyjeździe' no moje oczy z sekundy na sekundę robiły się coraz większe.... okej dziękuję!
no i 3 stawiłam się u Pani, 3 zrobiłam badania :) później w piątek miałam bhp, a od 8 pracuję:)
pracy jest mnóstwo, nie nudzę się! minął tydzień.
mankament jest taki, że to jest praca w zastępstwie....teściowej! nieźle co nie?
a teściowa poszła do p-kola na zastępstwo innej Pani która poszła na ciążowe L4, a później na macierzyński ponoć na rok.
domyślacie się pewnie też, że ta praca jest trochę dzięki teściowej, a też dzięki mężowi! oboje pilnowali tego miejsca....do czerwca 2015 mam zapewnione. to tyle chwalenia.

przejdźmy do mojego syna.
słuchajcie on zjada obiady no i ŚPI w przedszkolu! szok. szok. szok.
:))

jeszcze na całe szczęście czuć w powietrzu lato! :)