piątek, 8 maja 2015

aaaaaaalergia(?)

wczoraj alarm z przedszkola 'proszę odebrać mateusza bo ma rączki i nóżki wysypane'. cholera jasna pomyślałam, zwolniłam się u dyrekcji po czym pobiegłam po syna. rzeczywiście coś tam ma na rączkach i łydkach, ale że aż jakoś strasznie to nie, po 16 pojechaliśmy do doktorki, mówię, że wysypka to do izolatki, tam Mati wpadł w panikę połączoną z histerią ... bo gabinetu nie zna co to będzie...ale lekarka powiedziała, że to laergie, wieje dziecko jest na dworze i takie oto objawy, migiem do alergologa - tak że na środę na wizytę z testami eh już się boję jak to moje dziecko panikuje, ale już mu obiecałam jakąś nagrodę :))
ja alergik od urodzenia, kilka lat odczulana, to nie dziwota że dziecko coś objęło, tylko na co to się okaże.
mamy piękną pogodę więc dworujemy się ile wlezie:))
 
miłego i ciepłego weekendu!:)

4 komentarze:

  1. Ech te alrergie... Teraz to chyba co druga osoba jest na cos uczulona. Ja np. jestem chyba uczulona na prace, bo oczy mnie szczypia i drapia kiedy patrze w ekran. Hehe, zartuje rzecz jasna, po prostu za duzo komputera. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciągle się teraz słyszy o alergiach, zaczynają sie aktywizować nawet u dorosłych, a u dzieciaków to już nagminne.. Oby jak najmniej tego wyszło ! :)
    Bardzo fajny blog, będę stałą czytelniczką, a w wolnej chwili zapraszam do mnie - dopiero zaczynam, ale obiecuję, że będzie tylko lepiej :) http://mammyokiem.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Alergie to plaga współczesnych czasów a wszystko przez zbyt higieniczne warunki życia. W biednych krajach Azji lekarze nigdy o alergiach nawet nie słyszeli. Wnioski można sobie samemu wyciągnąć...

    OdpowiedzUsuń
  4. czyli alergia jest dziedziczna?
    o tym nie wiedziałam, to jest problem, ale dla kochającej mamy to żaden problem

    OdpowiedzUsuń