synuś dziś kończy 2 miesiące :)) jak ten czas leci.
powiem Wam jak sobie wyobrażałam dni z moim dzieckiem: ciepło, fajnie, a ja idę na spacer nawet na 3 godziny, spotykam się z innymi mamami w parku... a tymczasem, moje dziecko NIENAWIDZI wózka tzn. w domu zaśnie w nim, koło domu w nim pojeździ, ale jak mamy iść na długi spacer to nie ma mowy, bo on się budzi w najmniej odpowiednim momencie i drze wniebogłosy :( nie chce za nic w świecie leżeć i się wozić, mimo że najedzony, przebrany, takie 'spacery' koło domu trwają 40 min. ja w czterech ścianach pomału wariuje :( chciałabym wyjść z moim synem tak jak to sobie wyobrażałam, mam nadzieje, że z tego wyrośnie...
powiem Wam jak sobie wyobrażałam dni z moim dzieckiem: ciepło, fajnie, a ja idę na spacer nawet na 3 godziny, spotykam się z innymi mamami w parku... a tymczasem, moje dziecko NIENAWIDZI wózka tzn. w domu zaśnie w nim, koło domu w nim pojeździ, ale jak mamy iść na długi spacer to nie ma mowy, bo on się budzi w najmniej odpowiednim momencie i drze wniebogłosy :( nie chce za nic w świecie leżeć i się wozić, mimo że najedzony, przebrany, takie 'spacery' koło domu trwają 40 min. ja w czterech ścianach pomału wariuje :( chciałabym wyjść z moim synem tak jak to sobie wyobrażałam, mam nadzieje, że z tego wyrośnie...