czwartek, 14 lipca 2011

mamy 3 miesiące! :)

dziś Mateuszek kończy 3 miesiące. jak ten czas leci. Nasz maluszek z dnia na dzień mnie zaskakuje, umie już tyle rzeczy, ostatnio zainteresował się swoimi rączkami, przygląda się im i pcha do buźki, my z mamą szukamy mu zębów bo przy tym ma taki ślinotok, że od paru dni zakładam mu śliniak, wiem, że zanim zęby się pokarzą to może minąć jeszcze ze 2 czy 3 miesiące ale co tam ;) od paru też dni mały w nocy preferuje spanie na brzuchu, na początku byłam przerażona, bałam się, że buźkę przyciśnie do materaca i nie będzie umiał sobie poradzić, w dzień śpi na plecach normalnie jak zwykle, przychodzi wieczór on hyc na boczek z boczku na brzuszek i śpi skubaniec :) pięknie się uśmiecha i sobie gaworzy, dużo do niego mówimy a on tak jakby odpowiadał :) wczoraj zaśmiał się w głos pierwszy raz, narazie tego nie powtórzył, ale to było coś fajnego! patrzy na zabawki, te mniejsze chwyta także rozwija nam się synuś że ho ho :)
a jeszcze coś od 3 tygodni (odkąd nam doktorka zaleciła) nosimy go przodem, mały zachwycony, trzyma główkę prosto, sztywno! nikt nie wierzy, że ma 3 miesiące! jest mały ale byk. 3 dni temu ważył 5500 i ma 64 cm :)) Nasze szczęście!

czwartek, 7 lipca 2011

cd. chrzest

no i po chrzcinach. Mały w kościele był grzeczny, nie płakał, mój dzielny chłopak fakt, że nie była to cała msza tylko sam sakrament chrztu ale i tak 30 minut szybko i po krzyku :)) Mateuszek Jan :)) powiem tak to dla mnie pierwsze chrzciny, w rodzinie też pierwsze, nie wiedziałam co się daje, albo ile pieniążków się daje, wyczytałam w necie, że są ładne pamiątki ze srebra czy złota, nasz synalek dostał tylko pieniądze - sporo, byłam w szoku, ale nie dostał żadnej pamiątki :( postanowiłam, że sama mu coś kupię, ale to w przyszłym tygodniu. Mati jest bogaty w 2 babcie i 2 dziadków, 4 prababcie, 3 pradziadków :))) to byli nasi goście + rodzice chrzestni i rodzeństwo, a i tak zebrało się 24 osoby, wszyscy się pomieścili, my z mamą postarałyśmy się myślę, że dobrze o pyszne jedzonko i tak oto chrzest św. Mateuszka do godziny 20 minął - wszyscy mówili, że dzieci po chrzcie to śpią, no ale nie nasze dziecko :)) On jest bardzo towarzyski i 'chodził' z rąk do rąk! kąpiemy go codziennie, ale w dzień chrztu mówię do męża zrobimy mu dzisiaj dzień dziecka i go nie wykapiemy, ale mały szkrab jest tak nauczony, że po kąpieli je, chwilę się pobawimy i usypianie i za chiny nie chciał nam po jedzonku zasnąć no i go wykąpaliśmy i słodko spał :) ach te dzieci, taki mały a już pokazuje swoje maniery.