bosz.... to już połowa LIPCA?!
jutro idziemy na wesele do mojej przyjaciółki :))))) BOSKO!
15 lipca mąż ma urodziny, ale niestety 2 zmiany :((
19 lipca wyjeżdżamy nad MORZE :)))
:)))
piątek, 12 lipca 2013
piątek, 28 czerwca 2013
nocnik(owanie)
Mati ma 2 lata i prawie 3 miesiące, zakładałam, że przez wakacje nauczę Go siusiać samodzielnie, a bynajmniej aby wołał :) i udaje się!
ale od początku, ja mówiłam już po 2 urodzinach żeby Go uczyć bo On kumaty jest, także ja mu ściągałam pampersa, a z kolei mąż zakładał....bo wygodniej! albo słyszałam również 'niech się cieplej zrobi' no i się zrobiło dupa w pampersie to masakra, także zdecydowałam BASTA.
pewnego wieczoru wystawiłam na środek nocnik grający z naklejką kaczuszki, powiedziała, że owa chce pić i i i i ... syn zaczął siadać i sikać, a jaka radość była! cały rytuał: razem wchodzimy do łazienki, wylewami siuśki, Mati wodę spuszcza, ja myję nocnik i powiem Wam to działa, to NAPRAWDĘ DZIAŁA!
owszem w domu było OK, woła cały czas. gorzej na dworze, bo zapomina o bożym świecie, ale ja mu tyle gadam i przypominam, że też woła, ale nie wiem jak go wysadzać...na razie to szybko wybieramy drzewko i że tak powiem sikamy 'na dziewczynkę' bo jak inaczej?
to dopiero kolejny dzień z sukcesami siusiowymi:) ale jakie to wspaniałe uczucie gdy z małego dziecka, robi się naprawdę fajny chłopczyk :))))
ale od początku, ja mówiłam już po 2 urodzinach żeby Go uczyć bo On kumaty jest, także ja mu ściągałam pampersa, a z kolei mąż zakładał....bo wygodniej! albo słyszałam również 'niech się cieplej zrobi' no i się zrobiło dupa w pampersie to masakra, także zdecydowałam BASTA.
pewnego wieczoru wystawiłam na środek nocnik grający z naklejką kaczuszki, powiedziała, że owa chce pić i i i i ... syn zaczął siadać i sikać, a jaka radość była! cały rytuał: razem wchodzimy do łazienki, wylewami siuśki, Mati wodę spuszcza, ja myję nocnik i powiem Wam to działa, to NAPRAWDĘ DZIAŁA!
owszem w domu było OK, woła cały czas. gorzej na dworze, bo zapomina o bożym świecie, ale ja mu tyle gadam i przypominam, że też woła, ale nie wiem jak go wysadzać...na razie to szybko wybieramy drzewko i że tak powiem sikamy 'na dziewczynkę' bo jak inaczej?
to dopiero kolejny dzień z sukcesami siusiowymi:) ale jakie to wspaniałe uczucie gdy z małego dziecka, robi się naprawdę fajny chłopczyk :))))
Subskrybuj:
Posty (Atom)