pierwszy raz z życiu miałam stresa w pracy. chodziło o SIO. tak po krótce jest to program do wysyłania informacji oświatowych czyli info. z naszej szkoły o np. uczniach, dane pesel, daty zakończenia rozpoczęcia szkoły, przypisanie uczniów do danej klasy, no raczej błędu popełnić nie da rady, powinna to robić pewna Pani, ale zrzuciła to na mnie, ja się ucieszyłam bo nowe zadanie, nauczę się czegoś itd. zrobiłam wpisałam cały zespół szkół tj. ponad 700 dzieci łącznie z przedszkolem, każdego z osobna. trochę żmudna praca, ciągłe gapienie się w monitor...no i Pani ta zabrała mi w Sylwestra (mnie nie było w pracy) laptopa z tym programem, chciała bodajże posprawdzać czy robię, ponoć wyłapała błędy....2 stycznia pojawiłam się w pracy, zaszłam do niej, a ona do mnie z mordą - także moje zdziwienie możecie sobie tylko wyobrazić. wezwała sobie informatyka - sprawa ucichła, 5 stycznia ponoć ponaprawiał, Pani zaczęła ze mną normalnie rozmawiać tzn. bez jakiś wyrzutów. okazało się, że błędy były fakt, ale systemowe! nie z mojej winy. laptop dno. internet raz działa raz nie, więc parę rzeczy które ona uważała za błędy wisiały w powietrzu i nie wiadomo czy one doszły do sio czy nie, ot cały ambaras. ale od 2 stycznia się przejęłam i ciągle myślałam co może być nie tak. wyjaśniło się. no a na koniec dzisiaj przyszedł pan dyrektor i powiedział - zaproponował, że to JA pojadę na szkolenie z SIO. i żeby nie przejmować się Panią bo ona panikuje jak zwykle hahaha
:)))
a dziś u nas sypnęło sporo śniegiem Matiś zadowolony, śnieżkami porzucał, poliki miał jak u ruskiej lalki :))))
środa, 7 stycznia 2015
sobota, 3 stycznia 2015
nowy 2015 :)
oj przepadłam jak kamień w wodę....
ale całe Święta 'gdzieś' byliśmy.
nie ma się co tłumaczyć w tym Nowym 2015 Roku :)
Sylwestra spędzaliśmy na ekstra zabawie na 140 osób, w sali na której my mieliśmy nasze wesele, także wiecie wspomnienia czar, nie powiem było ciasno bo jak to w Sylwestra raczej każdy idzie potańczyć, ale nie ma co narzekać, wybawiliśmy się ze znajomymi i przywitaliśmy ten Rok. Mateuszkiem zajęli się moi rodzice, którzy spędzali Sylwestra w domu z siostrą i mężem mojej mamy. Mama zdeklarowała, że Mati im w żaden sposób nie będzie przeszkadzał, a jak go zaprowadziliśmy i zobaczył serpentyny i balony to aż mu się spać odechciało :)) wiedział, że idzie na imprezkę do dziadków i kazał sobie w domu założyć elegancką koszulę i kjawat mi poszukaj :))
nie wiem jaki będzie ten Nowy Rok, ale chciałabym żeby:
- Mati nie chorował jak dotąd czyli ciągle....
- przedłużyli mi umowę (bo mam do końca czerwca) ... a to zależy od dziewczyny, która rodzi w styczniu i pewnie zdecyduje na ile urlopu idzie , jak na rok macierzyńskiego który jej przysługuje to dla mnie miejsce będzie nadal.
- może udało by nam się powiększyć rodzinę tzn. zacząć starania w tym roku, ale urodzić bym chciała 2016... czas na rodzeństwo dla Mateuszka.
- chciałabym również spędzić fajne rodzinne wakacje :))
a wszystko inne przyjdzie samo;) przecież nie zaplanuję sobie każdego dnia...
a Wam życzę spełnienia marzeń :))
ale całe Święta 'gdzieś' byliśmy.
nie ma się co tłumaczyć w tym Nowym 2015 Roku :)
Sylwestra spędzaliśmy na ekstra zabawie na 140 osób, w sali na której my mieliśmy nasze wesele, także wiecie wspomnienia czar, nie powiem było ciasno bo jak to w Sylwestra raczej każdy idzie potańczyć, ale nie ma co narzekać, wybawiliśmy się ze znajomymi i przywitaliśmy ten Rok. Mateuszkiem zajęli się moi rodzice, którzy spędzali Sylwestra w domu z siostrą i mężem mojej mamy. Mama zdeklarowała, że Mati im w żaden sposób nie będzie przeszkadzał, a jak go zaprowadziliśmy i zobaczył serpentyny i balony to aż mu się spać odechciało :)) wiedział, że idzie na imprezkę do dziadków i kazał sobie w domu założyć elegancką koszulę i kjawat mi poszukaj :))
nie wiem jaki będzie ten Nowy Rok, ale chciałabym żeby:
- Mati nie chorował jak dotąd czyli ciągle....
- przedłużyli mi umowę (bo mam do końca czerwca) ... a to zależy od dziewczyny, która rodzi w styczniu i pewnie zdecyduje na ile urlopu idzie , jak na rok macierzyńskiego który jej przysługuje to dla mnie miejsce będzie nadal.
- może udało by nam się powiększyć rodzinę tzn. zacząć starania w tym roku, ale urodzić bym chciała 2016... czas na rodzeństwo dla Mateuszka.
- chciałabym również spędzić fajne rodzinne wakacje :))
a wszystko inne przyjdzie samo;) przecież nie zaplanuję sobie każdego dnia...
a Wam życzę spełnienia marzeń :))
Subskrybuj:
Posty (Atom)