poniedziałek, 21 stycznia 2013

Babcia i Dziadek

wiadomo jakie dzień jutro i dziś. powiem Wam, że ja mam 2 babcie i dwóch dziadków o oryginalnych imionach - Leopold, Bernard. mąż ma 2 babcie i 1 przyszywanego dziadka bo babcia szybko została wdową i drugi raz wyszła za mąż. także Mateuszek ma 2 babcie i 2 dziadków, 4 prababcie i 3 pradziadków :)) u lala. mieszkamy stosunkowo niedaleko od siebie, a widujemy się naprawdę rzadko...cóż bywa.

chciałam Wam napisać kim dla mnie są dziadkowie. pewnie też macie tak, że któryś dziadków lubicie bardziej? ja tak mam. są to dziadkowie od strony taty. pierwsze pięć lat swojego życia spędziłam właśnie z tymi dziadkami i rodzicami w jednym mieszkaniu. niestety nie wiele pamiętam...eh ale wiecie jak to babcia, robi pyszną szarlotkę. opiekowała się mną, odprowadzała do przedszkola, chodziła na boisko grać w piłkę i na spacery. gdy miałam 8 lat to urodziła się moja siostra i również nią zajmowała się babcia bo mama wróciła do pracy, przez 3 lata przyjeżdzała do nas, bawiła się z nami, wymyślała zabawy, gdy zostawała na noc zawsze z nią spałam, wtedy wtulałam się, a Ona opowiadała mi bajki, a bardzo lubiłam słuchać też opowieści z babci młodzieńczych lat. pamiętam, że każdą niedzielę spędzaliśmy u dziadków. babcia zawsze idealnie prasuje koszulki z kołnierzykiem. nigdy nie pracowała. jej hobby i jej życie to robótki ręczne, wszystko potrafi zrobić na drutach. moje lalki zawsze były poubierane w przepiękne sukienki, buciki, czapeczki, dresiki. wszystko z wełny. ja też miałam swetry i kamizelki. dziś babcia ma prawie 70lat. jest wspaniała nadal, nadal też super gotuje i robi na drutach - mój syn ma czapeczki i super swetry z warkoczami. przede wszystkim babcia żyje przyszłością, idzie z duchem XXI wieku. nie ogląda się za siebie. nie mędzi 'jak to było wtedy', że 'nie wypada'. ma telefon komórkowy. jednak nie chodzi na zakupy - robi to dziadek (jej mąż). opiekuje się 1,5 rocznym dzieckiem (jej prawnukiem - kuzynem Mata) pomaga bezinteresownie. na wszystko ma odpowiedz. potrafi rozmawiać i słuchać. Dziadek to zapalony kibic, jeździ na mecze lokalnej drużyny (w Ekstraklasie), chodzi ze 3 razy dziennie do sklepu, ma 78 lat, a w ogóle nie wygląda, żywotny jak 60cio latek. pomaga swojemu zięciowi w prowadzeniu stacji benzynowej. w lotto przegrał już chyba milion. on 30lat wysyła codziennie totolotka, a jeszcze nigdy nie wygrał tej '6' w sumie żadnej przerażająco dużej kwoty. bardzo kocha babcie, jest zazdrosny. lubi piwko i towarzystwo. kocha psy. fajna z moich dziadków parka są już razem 53 lata :)) dziadkowie mieszkają po sąsiedzku z Nami:) także widzimy się codziennie.

drudzy dziadkowie to rodzice mojej mamy. nie mam z nimi kontaktu jak z dziadkami ulubionymi. nie było tych spotkań, babcia nawet nie garnęła się do tego aby nas popilnować. nie pamiętam nic co jest związane z tymi dziadkami....nie powiem babcia do mnie dzwoni, pyta jak Mati, jak my itp. ciesze się, że dziadkowie nie zamykają się w domu, babcia śpiewa w kościele, tańczy w zespole, dziadek jeździ na działkę i ma gołębie. mają swoje życie.
nie ma tej więzi, po prostu nie ma.

moi rodzice jako dziadkowie - to w sumie można by było napisać osobny post. i tak zrobię.

to święto dziadków - moich dziadków, których kocham. zrobiłam dla Nich kalendarz z naszymi a raczej Mateuszka zdjęciami, babcia aż się wzruszyła :)))

2 komentarze:

  1. Dziadek kibic...super ;)

    Moim prawdziwi dziadkowie nie żyją... no ale mam jednego "drugiego" który wypełnił mi kilka lat dziadkowania...teraz jest bardzo chory. Ma alzhaimera.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moi dziadkowie niestety już nie żyją... za to Wu. ma pełen "komplet" dziadków. Jedni mieszkają z jego rodzicami w jednym domu więc widzimy się z nimi dość często, drudzy niestety ładnych kilkadziesiąt kilometrów od nas, przez co kontakt ograniczony. Bardzo lubię jego dziadków, teraz doceniam to jacy są. Niestety jak moi dziadkowie żyli to jakoś tak wyszło że nie bardzo był dobry kontakt... teraz tego żałuję...

    OdpowiedzUsuń