poniedziałek, 7 stycznia 2013

hicior syna :)

oczywiście co króluje, no coooo?
powiem Wam, że mój syn oszalał na punkcie tej piosenki :D wczoraj jadąc autem w odwiedziny do prababci akurat leciał ten hicior, a syn całą piosenkę klaskał. no gdyby nie był przypięty to jak w zwyczaju ma to robić w domu to dupka by mu latała, bioderka huśtały, rączki w górę i by tańczył. naprawę mój syn ma poczucie rytmu, jest bardzo muzykalny, w ogóle lubi różne piosenki, widzi radio woła 'lala' - mąż go bierze na ręce i tańcują po pokoju, lub mąż tańczy, a Mateusz go naśladuje :) a ja mam ubaw.

w tej wersji piosenki nie powiem nóżka mi też chodzi:)
ale ja też, bardzo lubię tą wersję:

pozdrawiamy,
już zdrowiejemy - Mati lepiej, już prawie nie kaszle, na dwór chodzimy.
ja - jeszcze kaszle, ale dam rade, dam!

4 komentarze:

  1. wersja jazz wiele bardziej mi się podoba:)

    Gościu ostatnio był w dzień dobry TVN. Ma dorosłego syna (wyglądał mi na 16 lat..) czyli gość gdzieś 40-tka... nie wygląda co? hehe

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz słyszę ta wersję. Bardziej wole z sobotą inne klimaty ;)

    Zapraszam do nas http://nowezycie-aniolek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. :D widze ze kust nasi synkowi mają podobny u nas też na okrągło leci ta nutka;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam do oderwania się od codzienności i małej zabawy:
    http://moc-cynamonu.blogspot.com/2013/01/7-ciekawostek-o-wojtusiowej-mamie.html

    OdpowiedzUsuń